Wszystko zaczęło się od pozornie zwykłego sporu o działkę. Dwóch braci, wspólne dziedzictwo po rodzicach, a między nimi – lata milczenia i niedomówień. Gdy w grę wchodziło stwierdzenie nabycia spadku i dział spadku, emocje wzięły górę. Dopiero gdy jeden z nich trafił do kancelarii adwokackiej w Lublinie, sprawy zaczęły układać się inaczej. To właśnie tam usłyszał, że prawo nie zawsze musi dzielić – czasem potrafi pomóc uporządkować przeszłość. I że adwokat Lublin to ktoś, kto potrafi łączyć chłodną analizę przepisów z empatią wobec ludzkich historii.